Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje kolekcje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje kolekcje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 czerwca 2013

167. Kosmetyczne zapasy - #5 Dłonie i stopy

Dzisiaj przyszła pora na ostatnią część z mojej serii postów dotyczących kosmetycznych zapasów. Przedstawię Wam najmniejszą grupę w moich zbiorach. Tą do dłoni i stóp. Dlaczego jest ich najmniej? A to dlatego, że kosmetyki w tej kategorii najmniej mnie kuszą i nie czuję potrzeby posiadania 5 sztuk w zapasie. Dziwnie, nie ? :D

Całość wygląda tak, więc jak widać niewiele :


Do dłoni posiadam w zapasach :
*Avon Naturals, Nawilżający krem do rąk Wanilia
*Barwa, Pielęgnacyjny krem do rąk, łagodzący z ekstraktem z wiśni, mmmm - ale zapach!
*BingoSpa, Balsam kokosowy do dłoni
*BingoSpa, Mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci (recenzja TUTAJ)


Natomiast do stóp, jeszcze mniejsza ilość, która prezentuje się tak :
*Avon, Foot Works, Wygładzający scrub do stóp Mięta i Aloes
*Avon, Foot Works, Mydło peelingujące
*Avon, Planet Spa, Tropikalny krem do stóp i łokci z kwasami AHA - mój ulubieniec


Na koniec produkty, których używam obecnie i które z pewnością pojawią się w denku czerwca:
*Essence, Balsam do rąk i paznokci, Wapno i ekstrakty z jogurtu 
*Avon Foot Works, Nawilżający krem do stóp Cynamon i pomarańcza (recenzja TUTAJ)



Tutaj poprzednie posty z tej serii :




Jesteście ciekawe jak to wszystko przechowuję? Chcecie zobaczyć kolorówkową kolekcję (jej spis możecie znaleźć w nowej zakładce TUTAJ)? Dajcie znać w komentarzach, a ja postaram się Wam to pokazać, na ile to będzie możliwe ;)



sobota, 22 czerwca 2013

165. Kosmetyczne zapasy - #4 Kąpiel

Cześć i czołem ;)) Kto regularnie odwiedza mojego bloga, z pewnością kojarzy serię postów, w których pokazuje swoje kosmetyczne zapasy. Dzisiaj kolejna, 4 na 5 część z tego cyklu. Zdjęcia pochodzą z maja, nie ma tutaj uwzględnionych zdobyczy z czerwca, ponieważ te jak na razie zajmują osobny karton, tak bym o niczym nie zapomniała w podsumowaniu miesiąca.

Dla przypomnienia wcześniejsze części do zobaczenia TUTAJ (włosy), TUTAJ (twarz) i TUTAJ (ciało).


Dzisiaj pora na kosmetyki do kąpieli, czyli w moim przypadku żele, płyny i olejki. Całość prezentuje się tak:



I dzieląc na kilka drobniejszych kategorii, są to :
*Avon, płyn do kąpieli Zielone Jabłuszko
*Luksja, płyn do kąpieli Chocolate&Orange
*Luksja, płyn do kapieli Caramel waffle
*Avon, płyn do kąpieli Arbuz (który pachnie jak guma balonowa!)
*Green Pharmacy, Nawilżający olejek kąpielowy Drzewo Herbaciane
*Biały Jeleń, Specjalistyczny olejek do kapieli z probiotykiem


Następnie żele :
*Avon, Planet Spa, Nawilżający żel pod prysznic 'Himalajskie jagody goji'
*Isana, Żel pod prysznic, Witaminy i jogurt
*Isana, Olejek pod prysznic, Melon i gruszka
*Avon Senses, żel do kąpieli Sparkling
*Avon Senses, żel do kąpieli Amore
*Balnea, Specjalistyczny antybakteryjny żel do mycia ciała



Tu zdecydowanie można powiedzieć, że kolekcja jest mała. Kosmetyki z tej kategorii 'idą' u mnie w zaskakująco szybkim tempie. A to dlatego, że korzystamy z nich całą rodzina. Każdy z nas uwielbia testować nowe zapachy i chce być tym, który pierwszy otworzy nową butelkę :)) Zapasy do kąpieli na bieżąco są uzupełniane, zaopatrujemy się w żele głównie z niskiej półki cenowej, ponieważ dorównują jakością tym za +10 zł. W przypadku płynów zdecydowanie kierujemy się zapachem! 


Za kilka dni pojawi się tutaj już ostatnia część z tej serii - kosmetyki do dłoni i stóp. Serdecznie zapraszam :)) I przypominam o moim drugim blogu, szczegóły TUTAJ.



wtorek, 11 czerwca 2013

159. Kosmetyczne zapasy - #3 Ciało

Pora na trzecią część mojej kosmetykowej kolekcji. Jesteśmy już na półmetku, tego co chcę Wam pokazać. Poprzednie części są TUTAJ - włosy i TUTAJ - twarz. Dzisiaj część zapasów - ta do pielęgnacji ciała, co do której przywiązuje chyba największą wagę. Na sam początek pokażę Wam jak prezentuje się całość :


Następnie zaprezentuje Wam poszczególne kategorie:

BALSAMY

*Mleczko pielęgnujące Johnsons
*Rewitalizujący balsam do ciała Himalajskie Jagody Goji Avon
*Łagodzące mleczko do ciała z miodem Garnier
*Emulsja kojąca po opalaniu FlosLek
*Krem z masłem kakaowym Queen Helene
*Krem do ciała Indian Chai Balea


PEELINGI

*Peeling myjący z kiwi Joanna
*Peeling do ciała Jezyna i malina Tutti Frutti Farmona
*Peelingujący żel do ciała Balea 
*Peelingujący żel pod prysznic z kokosem i lotosem Alverde
*Peeling do ciała ze śródziemnomorską oliwą z oliwek i kwiatem pomarańczy Avon 


OBECNIE UŻYWANE

*Scrub do ciała Wanillia Avon RECENZJA
*Dwufazowy odżywczy olejek do ciała "Satynowa miękkość" Avon RECENZJA
*Bodyslim Serum przeciw rozstępom Kolastyna RECENZJA
*Balsam delikatnie brązujący FlosLek
*Krem do ciała z odżywczą pszenicą i kokosem Oriflame



Hm, przecież tego wcale nie jest jakoś spektakularnie dużo :P Wydawało mi się przedtem że zapasy są ciut większe :D Jak Wy stoicie z pielęgnacją? Można też zauważyć, że w zapasie nie mam żadego specyfiku do rozstępów, z którymi się borykam. Kilka takowych już tutaj recenzowałam. Teraz przymierzam się do zakupu Bio-Oil. Miał ktoś? Polecacie?



Pamiętajcie też, że możecie klikać w zakładkę 'Aktualnie używam' i wskazać kosmetyki, które Was zainteresują ;) Chętnie poczytam i wezmę pod uwagę Wasze propozycje recenzji :) 




piątek, 31 maja 2013

152.Kosmetyczne zapasy - #2 Twarz

Hejo :)) Pamiętacie jak pokazywałam Wam moje włosowe zapasy (TUTAJ)? Dzisiaj kolejny post z tej serii. Zajmiemy się twarzą i kosmetykami przeznaczonymi do demakijażu, mycia czy kremami. Moje zapasy z tej dziedziny prezentują się tak :



Kosmetyki podzieliłam na następujące kategorie :

DEMAKIJAŻ

*2 paczki chusteczek oczyszczających z Alterry
*3 butelki słynnego płynu micelarnego z Biedronki
*Preparat do demakijażu z odżywką Avon
*Różany żel do demakijażu Avon

OCZYSZCZANIE

*Pianka myjąca na zime Avon 
*Delikatny żel do mycia twarzy ALOES Dla suchej i wrażliwej skóry Green Pharmacy

KREMY

*Krem pod oczy z wyciągiem z róży Avon
*Ożywczy żel pod oczy Avon
*Koloryzująco-nawilżający krem na dzień SPF20 Avon
*BB Cream 5w1 Upiększający krem nawilżający Nivea
*Nawilżający krem na noc na zimę Avon

INNE

*Tonik oczyszczający pory z 0,5% kwasem salicylowym Avon
*Nawilżający olejek do twarzy na noc Prowansalska Lawenda i Jaśmin Avon
*Maseczka do twarzy z wyciągiem z róży Avon
oprócz tego, jeszcze kilka maseczek w saszetkach, jesteście ciekawe?

OBECNIE UŻYWANE

*Płyn myjący Skóra tłusta, mieszana i skłonna do trądziku Accos
*Żel przeciwtrądzikowy Skóra tłusta, mieszana i skłonna do trądziku Accos
*Preparat do demakijażu oczu z odżywką Avon
*Oczyszczający tonik przeciw wągrom z 2% kwasem salicylowym Avon
*Lekki nawilżający krem do twarzy z wyciągiem z trawy cytrynowej i ogórka SPF 15 Avon
*Herba Studio, Świetlik Plus, Żel do powiek


Jak widać w tej kategorii dominuje firmą Avon. Już kilkakrotnie wspominałam o tym, że powoli staram się odchodzić od ich kosmetyków - za każdym razem coś mnie jednak skusi. To po prostu silniejsze ode mnie :D Kolekcja nie jest może tak duża, jak ta włosowa, ale wydaje mi się, że zapasów starczy mi na najbliższy rok! A ja nie zamierzam przestawać kupować nowych :P







Dajcie znać czy używałyście któregoś z tych kosmetyków. A może macie ochotę na recenzję jakiegoś z nich?
Zapraszam na kolejne wpisy z tej serii. Planuje jeszcze między innymi ciało, kąpiel oraz dłonie i stopy :)





czwartek, 16 maja 2013

146. Kosmetyczne zapasy - #1 Włosy

Hej :) Z góry Was przepraszam, że post nie pojawił się tego samego dnia, co moja aukcje na allegro, tak jak  zapowiadałam, ale powtórki do matur całkowicie mnie pochłonęły! Ale jeszcze tylko jeden ustny egzamin i WAKACJE ! :)

Już jakiś czas temu wspomniałam, że chciałabym Wam przedstawić moją kolekcję kosmetyków. Dość długo się do tego zbierałam, ponieważ sfotografować to wszystko to niemały wyczyn! Jednak w końcu się za to zabrałam i dzisiaj na blogu pokażę pierwszą część nowej serii. Jak już po tytule widać, będą to kosmetyki do pielęgnacji włosów.


Jakoś szczególnej wagi do pielęgnacji kudłów nie przykładam, wiele razy Wam mówiłam, że nie są one bardzo wymagające. Więc samo przez się rozumie się, że włosomaniaczką nie jestem. Jednak ilość kosmetyków jakie posiadam w tej kategorii, może mówić całkiem co innego. Ale do rzeczy :


Tak prezentuje się cała gromada. 

Bliżej przedstawiając wyżej pokazane osobniki są to :

AVON
*Avon Naturals Herbal, Odżywcza mgiełka do włosów słabych i łamliwych Pokrzywa i Łopian
*Avon Naturals, Spray do włosów ułatwiający rozczesywanie Morela i Masło Shea
*Avon Naturals, Szampon i odżywka 2w1 Morela i Masło Shea
*Avon Naturals, Szampon dodający objętości włosom cienkim i delikatym  Malina i Hibiskus
*Avon Naturals, Odżywka dodająca objętości włosom cienkim i delikatnym Malina i Hibiskus
*Avon Advance Techniques, Serum na suche i zniszczone końcówki do każdego rodzaju włosów


TIMOTEI
*Timotei with Jericho Rose, Odżywka Intensywna odbudowa
*Timotei with Jericho Rose, Szampon Intensywna odbudowa
*Timotei Organic Delight, Odzywka Health&Shine do normalnych włosów z ekstraktami zielonej herbaty

PILOMAX
(wybaczcie tą ostrość ;<)
*2x Pilomax, Henna WAX, Maska regenerująca włosy suche i zniszczone ciemne
*Pilomax, Aloes WAX, Regenerująca i nawilżająca maska, Włosy zniszczone i cienkie, przetłuszczające się, łupież suchy
*Pilomax, Maska do włosów farbowanych na ciemne kolory, krok 2. w kuracji regenerującej

INNE
*Oriflame, Odżywka w spreju Hair X Summer Care z UV Forte+
*Farmona, Jantar, Odżywka do włosów i skóry głowy
*Queen Helene, Olejek JOJOBA na ciepło

OBECNIE UŻYWANE

*Biały jeleń, Szampon do włosów, Hipoalergiczny z naturalnym chlorofilem
*Timotei with Jericho Rose Moc i blask ODZYWKA
*Avon Naturals Mgiełka odświeżająca do włosów cienkich i delikatnych Malina i Hibiskus
*Green Pharmacy, Jedwab w płynie, Serum na łamliwe końcówki




Nie trudno zauważyć, że są to głównie drogeryjne czy katalogowe produkty. Pewnie zawierają one SLSy czy parabeny. Nie wiem, nie znam się, to nie moja broszka, ale mi to kompletnie nie przeszkadza. Lubię eksperymentować i cały czas testować coś nowego. Jak mi coś nie pasuje, biorę się za następne. A jak coś pasuje - to też. Staram się nie wracać do tych samych produktów.


Przy okazji zapraszam Was na moje aukcje allegro, o których wspominałam TUTAJ


Dajcie znać, czy podoba Wam się taka seria postów. Jeśli tak, to chętnie poczytam co chcecie zobaczyć następnym razem :)) Miłego dnia!




środa, 20 marca 2013

135. Pomadkowa kolekcja - aktualizacja.

Dzień dobry :)) Czy udało Wam się dotrzeć dzisiaj do domu bez problemów ? Czy może przez wszędzie zalegający śnieg utknęłyście w pracy/szkole ? :P A ponoć jutro ma zacząć się wiosna... Coś się nie zapowiada. 

Pod którąś notką z lutego, jedna z Was wyraziła chęć zobaczenia jak prezentuje się moja kolekcja pomadek (pielęgnujących) aktualnie. Ostatnio takowa pojawiła się tutaj w październiku 2011. Od tamtej pory trochę się pozmieniało :P A skoro klient, nasz Pan - to przychodzę z taką właśnie notką :)

Dla przypomnienia, 1,5 roku temu moja kolekcja wyglądała tak (ojojoj, jakie zdjęcie) :




Część z pokazywanych wcześniej pomadek, jest jeszcze ze mną, ale na bieżąco sprawdzam czy nadają się jeszcze do użytku. I tak oto, obecnie posiadam : 


W swojej toaletce (swoją drogą, chcecie ją zobaczyć ? :D) posiadam kilka takich koszyczków (które niestety nijak nie pasują kolorem do mojego pokoju), a w każdym z nich trzymam kosmetyki osobnych kategorii. W jednym z nich, leżą sobie właśnie pomadki. 

Zaczynając od firmy Nivea :
*Nivea Fruity Shine Strawberry - używam aktualnie.
*Nivea Vitamin Shake Cranberry & Raspberry - wygrana w rozdaniu
*Nivea Pearl&Shine

Następnie Avon :
*Avon Color Trend White Chocolate - używam aktualnie
*Avon Care Połyskujący balsam z witaminą E

Lip Smacery od Laury Conti :
*Sweety Orange
*Crazy Cola

Pora na balsamy w słoiczkach, te które są ze mną najdłużej - Avon :

*Avonowy miodek - jest już na wyczerpaniu, zawsze leży koło łóżka, świetnie się sprawdza na okolice nosa , kiedy męczy nas katar
*Świąteczna wersja Nawilżającego balsamu do ust.

Kolejne są nieotwierane jeszcze balsamiki z TBS, przywiezione z Londynu (nie mogę się doczekać, aż zacznę je używać - z pewnością mają świetne zapachy!)
*Mango
*Różowy Grejpfrut
*Kokos

Na koniec pomieszane z poplątaniem, czyli wszystkiego po trochu.

*Oriflame Organiczny balsam Jabłko i owies
*Nivea Lip Butter Caramel Cream - mój zdecydowany faworyt! <3 mam zasadę, że nie zaczynam nowego, dopóki nie skończę starego (nie tylko w kwestii kosmetyków :P) ale tym razem nie mogłam się oprzeć! 
*Balea Young Lovely Raspberry - zapach na +, co do działania - dopiero się okaże :) 


Na dzisiaj to tyle, mam nadzieję, że moja kolekcja Wam się spodobała :) Dajcie w komentarzach znać co jeszcze chcielibyście zobaczyć czy przeczytać na moim blogu, wszelkie sugestie mile widziane :) 

Tymczasem ja dalej zmykam do łóżka, jak już pisałam ostatnio 'leżę i zdycham'. Nie jest nic, a nic lepiej... A Was w wolnym czasie zapraszam na : 










Miłego popołudnia, buziaki! 




niedziela, 6 stycznia 2013

116. Saszetkowo-maseczkowe zapasy

Dobry wieczór :)) Jak już pewnie zauważyłyście, jestem typem zbieracza. Uwielbiam kupować i patrzeć jak moje kolekcje się powiększają. Dzisiaj pokaże Wam zbiór maseczek w saszetkach, jakie ostatnio udało mi się nabyć. Kilka ich jestem, a ja wciąż mam ochotę na więcej. Nie licząc oczywiście maseczek w pełnowymiarowych opakowaniach ;p

Tak prezentują się moja gromada na ten moment :) 

Zacznę może od firmy Perfecta i saszetek, które goszczą u mnie najkrócej. Cena jednej to 1,29-1,39 w Rossmannie.
i tak od lewej strony widzimy : 
-Wygładzający peeling drobnoziarnisty z minerałami morskimi i krzemionką do cery normalnej i suchej (kwc na wizażu!)
-Wygładzający peeling gruboziarnisty z minerałami morskimi i drobinkami orzecha do cery tłustej i mieszanej
-Odżywczą maseczkę na twarz, szyję i dekolt ze słodkimi migdałami i miodem dla cery suchej


Następnie rossmannowa marka Rival de Loop
Powyżej widzimy tylko pół opakowania, drugie pół oddałam przyjaciółce :) Cena dwóch saszetek to 1,29 przy dobrych wiatrach :) 

-Mój absolutny ulubieniec! Maseczka mleczno miodowa z olejkiem z orzeszków makadamii i olejkiem z migdałów, która już kilka razy się tu pewnie przewinęła
-oraz jej młodsza siostra Odświeżająca maseczka zielone jabłuszko 

Kolejne są maseczki z AA, zakupione w Biedronce w cenie 1,99 za sztukę, która składa się z dwóch saszetek, każda na jedno użycie.
-Maseczka matująco-regenerująca
-Maseczka intensywnie odżywiająca

Jak już wspominałam o poprzednim poście, ciężko coś stwierdzić po jednym razie, ale nie narzekam.


I na koniec już dwie pozostałości : 

-Oriflame maseczka z olejkiem z bawełny i witaminą E do wszystkich rodzajów cery, która sama nie wiem skąd mam oraz :
-Ostatnia sztuka z Lirene, którą pokazywałam już tutaj razem z peelingiem i nawilżającą wersją.


Maseczek staram się używać regularnie, ale cały czas dokupuję kolejne... jednak pamiętając o postanowieniu z poprzedniego posta, do urodzin żadna nowa się nie pojawi ;)) Na razie muszę zużyć to co mam. Więc lecę nakładać na twarz jedną z nich, kto zgadnie którą ? :D

Przy okazji zapraszam Was do kliknięcia w baner SALE. Odniesie Was do strony z wymianą i sprzedażą. Postanowiłam zrobić czystki i nazbierać troszkę kasy na pourodzinowe zakupy. Cena tam, nie przekraczają kwoty 10 zł, a każdy znajdzie coś dla siebie ;) 


sobota, 27 października 2012

102. Herbaciarnia.

Hej, hej! Przepraszam Was za moją długą nieobecność. Ostatnimi czasy coraz częściej mi się to zdarza...Niestety opieka nad dwoma młodszymi braćmi (rodzice pracują za granicą), cały dom na głowie i  maturalna klasa nie pozwalają mi na to by regularnie dla Was pisać. Na dodatek skończyło mi się miejsce na dodawanie zdjęć, o czym pisałam poniżej. Pewna osoba mi podpowiedziała by pomniejszać zdjęcia. I tak też będę robiła do czasu kiedy nie znajdę innego rozwiązania. Niestety wiąże się to z tym, że zdjęcia będą gorszej jakości. Zastanawiałam się nawet czy nie zawiesić na jakiś czas bloga, jednak stwierdziłam że chyba nie dałabym bez tego wszystkiego rady :)


Dzisiaj przychodzę do Was z postem niekosmetycznym. Do napisania go zainspirowała mnie jesienno-zimowa (tak, tak u mnie spadł dzisiaj śnieg!) pogoda za oknem i moja mania zbieractwa. O czym dzisiaj ? O idealnym napoju na chłodne wieczory pod kocykiem i z książką w ręku. Mowa o herbacie oczywiście. Moja kolekcja w całości prezentuje się tak :



Zaczynając od herbat sypanych zakupionych w miejscowym sklepiku są to : 
-Cytrynowa Yerba Mate
-Wiśnie w rumie (nieziemski zapach!)
-moja ulubiona malinowa z kawałkami owoców

Następnie w kauflandowej półeczki :
-Rumianek
-Melisa
-Dzikie owoce
-Dzika róża

Kolejne są apteczne ziółka :
-szałwia
-pokrzywa


Teraz dwie ulubione z biedronki :
-Melisa z pomarańcza <3
-Mięta

Oraz kolejne z tego sklepu :
-słodka malina
-moje uzależnienie zielona herbata
-Zielona o smaku ananasa i pomelo


Dalej urocza puszka zawierająca zieloną herbatę z jaśminem (również zakupiona w Biedronce)

Dalej kolejna puszka (po rurkach kakaowych) zawierająca mieszanke ziół od lekarza 

I następna puszka to 3 pięterka z Sagi.
Jedna zawiera zwykłą herbatę czarną, Sagę, a trzecia mieszanke pomarańczowo-cynamonową.


I ostatnia już to trójkątna puszka z Liptona, która zawiera smakowe piramidki.

Jak widzicie mam tego dość sporo, jestem zaopatrzona chyba na cały rok :) Życzę Wam miłego popołudnia,   ja tymczasem idę sobie robić herbatkę i zabieram się za oglądanie kolejnego sezonu Gossip Girl. xo xo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...