Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lipca 2015

266. Zakupy : CZERWIEC (Lidl, Biedronka, Dayli, Rossmann, Avon)

Hej wszystkim! :) Jak po tytule widać, dzisiaj przychodzę do Was z czerwcowymi zakupami. Aż wstyd się przyznać, ale...popłynęłam. Miałam się przecież ograniczać! No ale za niecałe 3 tygodnie wyprowadzam się do innego państwa, gdzie dostęp do (przynajmniej częśći) tych rzeczy będzie utrudniony, no a poza tym dawna dla siebie nic nie zrobiłam, więc same rozumiecie :D 


Nie będę przedłużać, tylko od razu zaproszę Was poniżej. Rozgośćcie się i uważnie przypatrzcie, bo uważam, że trafiłam na całkiem niezłe okazje!

Na sam początek supermarketowo, czyli od lewej zaczynając Lidl, w którym zaopatrzyłam się w : 
-Essence Planet by Perfecta, Ultranawilżająca maska-zastrzyk SOS do każdego rodzaju cery
-Essence Planet by Perfecta, Regenerująca maska-olejek SOS do każdego rodzaju cery
-Essence Planet by Perfecta, Skoncentrowane, lekkie serum do każdego rodzaju cery
-Essence Planet by Perfecta, Skoncentrowane, lekkie serum do każdego rodzaju cery, a szczególnie mieszanej i tłustej.

Za każdą z tych saszetek zapłaciłam bodajże 1,69. Natomiast w mojej ulubionej Biedronce kupiłam : 
-Set 6 próbek (3xszampon, 3xodżywka) z Pantene, seria Intensywna regeneracja, za który zapłaciłam 2,49!
-na zdjęciu zabrakło jeszcze rabarbarowego żelu, o którym przeczytałam u Kapryska TUTAJ, a kosztował jedynie 2,99 za 500ml!

Do drogerii Dayli, weszłam całkiem przypadkiem. Jakoś nigdy mnie ona do siebie nie zachęcała. Jednak jak już weszłam, to z pustymi rękoma głupio wyjść :P
-Dove, Krem nawilżający (mój ulubieniec od lat, warto mieć w zapasie) 3,49/cena z kartą (którą Pani wyrobiła mi właśnie przy tych zakupach :))
-Batiste, Suchy szampon, XXL Volume, około 5-6 zł
-Dove, mydełko z olejkiek kokosowym, na opakowaniu cena 1,49 - przy kasie okazała się, że jest ona błędna i kosztowało ono 2,20/z kartą!

Powyższe zakupy, to dostawa z dwóch zamówień, żeby nie było :D 
-Płyn do kąpieli, Biała herbata i jaśmin, 6.99
-Maseczka do twarzy, Słonecznik i kartotka, 5.49
-i UWAGA! tutaj szok, bo przy pisaniu tego posta, zorientowałam się, że zamówiłam nie ten produkt, który chciałam...pominę to milczeniem :P
-Zaawansowane serum antycellulitowe, 15.99
-Peelingujące płatki do stóp, 8.99
-dwie konturówki do oczu, jedna tradycyjnie do Blackest Black, a druga dla odmiany Galactic Green, koszt jednej to około 10 zł

Zakupy z Rossmanna, to też dwie różne wyprawy :) 
-Venus, pianka do golenia, Konwalia i bawełna, około 6 zł (zmienili chyba szatę graficzną, prawda?)
-Perfecta, Peeling mineralny gruboziarnisty, około 2 zł (czy są pełnowymiarowe opakowania tego produktu? uwielbiam go!)
-Ziaja, Masło do ciała Rebuild, Ukierunkowane ujędrnianie uda, pośladki, biodra, brzuch, za UWAGA 6,29! (niebawem pojawi się recenzja innego produktu z tej serii :))
-AA, Pomadka ochronna, Migdał, cena to : 2,29! (powiedzcie szczerze, że też byście się skusiły :D)
-Syoss, Szampon do włosów, Zaawansowana pielęgnacja o profesjonalnym działaniu, cena na dowidzenia, jedynie 6,79! (produkty tej marki już jakiś czas mnie kusiły, więc nie mogłam przepuścić takiej okazji :))


Jak widzicie, jest tego całkiem sporo, szczególnie jeśli porównać do poprzednich miesięcy. W lipcu miałam w planie nie kupowanie niczego, ale już wiem, że się to nie uda, ponieważ przed wyjazdem muszę kupić na zapas co najmniej 3 produkty, które są niezbędnikami w mojej kosmetyczce :) 

Chwała tym co dotrwali do końca :P 
Miłego weekendu i duuuuużo słońca, jeśli ono jeszcze do Was nie dotarło!






wtorek, 2 czerwca 2015

262. Zakupy : MAJ (Biedronka, Rossmann, Natura, Avon)

Dzień dobry. Tym razem nie będzie zbędnych tłumaczeń. Właściwie w ogóle się nie wypowiem na temat mojej systematyczności. I na temat jakości tych zdjęć też nie. Pokaże Wam tylko kilka niezłych łupów ubiegłego miesiąca.


W Biedronce udało mi się dorwać :
-płyn/żel do kąpieli o zapachu Orchidea i mleczko bawełniane, 4.99
-maszynkę Gillette Simply Venus, rączka + 3 ostrza, 8.99
-dwufazowy zmywacz do paznokci, 6.99


W Rossmannie zahaczyłam o dwie promocje, -40% na pielęgnację twarzy, gdzie zakupiłam :
-Ziaja, oczyszczanie Liście manuka, Tonik zwężający pory, około 5 zł
-Ziaja, oczyszczanie Liście manuka, Żel myjący, około 5 zł

oraz 

w ostatniej partii promocji -49% na produkty kolorowe :
-Eveline, odżywkA do paznokci 8w1, około 6,50


Do drogerii Natura zaszłam po :
-kolejną szminkę z Essence, tym razem postawiłam na klasyczną czerwień 02 All you need is red, 9.99 (i powiem Wam w sekrecie, że nie powala intensywnością i trwałością jak pozostałe 4 które posiadam :<)
-przy kasie natomiast skusiłam się na dwufazowy płyn do demakijażu firmy Delia za 6.99


Ostatnie już zakupy to moje niewielkie zamówienie z Avonu, w którym znalazły się :
-emulsja do mycia twarzy z białą herbatą, seria Planet Spa, 9.99
-błotna maseczka do twarzy z tej samej serii (moje zapasy się powoli wytapiają, w poprzednim denku były aż 2 produkty tego typu, a że serię tą lubię, a na temat tego akurat produktu słyszałam wiele dobrego to postanowiłam to sprawdzić :)) 8.99
-prasowany puder z serii Color Trend, mój dobił dna co zobaczycie w denku :) 14,99
-czarna wysuwana konturówka do oczu, tak na zapas :) 10.99


Jak widzicie to...całkiem sporo! Tak w porównaniu do poprzednich miesięcy to poszalałam :) Myślę, że na ten moment koniec z polskimi zakupami bo już niebawem poszaleje w brytyjskich drogeriach! :)) Miłego tygodnia kochani i nie zapominajcie, że baaardzo często można mnie spotkać na Insta.



czwartek, 7 maja 2015

260. Zakupy : KWIECIEŃ (Rossmann, Avon, Biedronka)

Hej moi kochani! Ostatnio Was zaniedbałam, ale jak już pisałam na facebooku - trochę się u mnie dzieje. Jeśli jednak chcecie być na bieżąco, to zajrzyjcie na Instagrama - tam jestem prawie codziennie! Nie przedłużając, zapraszam Was dzisiaj na post, który dotyczy moich kwietniowych zakupów. Połowa z nich to produkty z Rossmannowej promocji -49%, a połowa to rzeczy niezbędne wręcz. Wszystkie zapasy podstawowych produktów mi się pokończyły, co zobaczycie na dniach w 3miesięcznym projekcie denko! Nadal jednak staram się kupować jak najmniej i dobrze mi to idzie :) W tym miesiącu wpadło jedynie 6 sztuk. 


Jak już wspominałam musiałam zaopatrzyć się w produkty pierwszej potrzeby i są to :
*Lady Speed Stick, coś około 8 zł/Rossmann (kolejna moja sztuka - nigdy mnie nie zawiódł)
*BeBeauty, płyn micelarny, około 8 zł/Biedronka (jest to duża butla)
*Avon Anew, Bogaty krem odżywczy, 29 zł (zdecydowałam się na zakup po użyciu próbki, wciąż szukam godnego zastępcy mojego ulubionego Dove)


Poniższe produkty to łupy z Rossmanna, za każdą z tych rzeczy zapłaciłam około 5 zł.
*Lovely Sun&Tan, Wypiekany puder brązujący (co prawda szłam z zamysłem zakupu innego brązera, ale w oko wpadł mi ten i tak już został)
*Wibo, Maskara nadająca efekt sztucznych rzęs (tutaj podobna historia, bo chciałam coś z Lovely, ale...zapomniałam co :P A przeglądając półki przypomniało mi się, że o tym tuszu już coś gdzieś czytałam i wzięłam na próbę)
*Wibo, Brązowy żel stylizujący do brwi (no bo przecież do brwi nic nie miałam :P)


Jeśli chodzi o zakupy, to wszystko :) W ostatnim tygodniu Rossmannowej promocji raczej na nic się nie skuszę, ale...nigdy nie mów nigdy :P A u Was jak? Poszalałyście bardziej niż ja? A może wręcz przeciwnie, nie kupiłyście nic? Dajcie znać w komentarzach, chętnie zajrze na Wasze blogi :)

Do następnego!



czwartek, 2 kwietnia 2015

258. Zakupy : LUTY/MARZEC (Rossmann, Natura, Golden Rose, blog)

Dzień dobry wszystkim o tak wczesnej porze :) Mój mały brzdąc ucina sobie drzemkę, a ja w przerwach między sprzątaniem, a malowaniem paznokci, postanowiłam napisać dla Was kolejne podsumowanie. Kilka dni temu mogłyście zobaczyć moich ulubieńców, a dzisiaj skupimy się na zakupach. Jak wiecie, staram się ograniczać w związku z zawalającymi mnie już zapasami oraz zbliżającą się przeprowadzką. Niech Was nie zwiedzie liczba sklepów w tytule - rzeczy jest naprawdę malutko. I o to chodzi! 


Na pierwszy rzut drogeryjne zdobycze :

*Isana, żel pod prysznic, około 3 zł (uwielbiam opakowania tych limitowanych edycji!)
*Golden Rose, Paris Nail Lacquer, 238, około 6 zł (kupiony podczas wyprawy po sukienkę na chrzciny - dodam tylko, że wróciłam bez sukienki :P firmę Golden Rose uwielbiam, natomiast ten lakier jest moim 3 rozczarowaniem na 3 sztuki z tej serii :/)
*Essence, trwała pomadka do ust, 13 Love me, 9.99 (o szminkach tych pisałam TUTAJ i mówiłam też, że wkrótce dołączy do mnie kolejny odcień :D)


Kolejne natomiast są zdobycze z BLOGOWEJ WYPRZEDAŻY u przemiłej Kasi, tylko cholerna ze mnie gapa i nie pamiętam z jakiego bloga :/ (jak tu jesteś daj znać, podlinkuję :*). W ostatnim zakupowym poście również pojawiły się lakiery zdobyte w ten sposób. To już jest chyba choroba...ale za to i u mnie na bazarku TUTAJ pojawiły się lakiery na sprzedaż od 1 do 3 zł :) Ja skusiłam się na : 

*4 Lemaxowe marmurki, każdy 1 zł (polowałam na marmurkowe lakiery dłuuugi czas, a tu taka okazja! ktoś by się oparł? :D) żółty pokazywałam już TUTAJ
*Essence, Nail Art Special Effect Topper, 03 hello holo, 3 zł (czemu go kupiłam? bo tak :P właściwie to spodziewałam się czegoś innego, ale i tak się przyda :) 
*Avon Nailwear Pro+, Savage, 2/3 zł (?!) (Avonowe lakiery uwielbiam, więc za taką cenę musiałam go brać, tylko że dopiero po odebraniu paczki zauważyłam, że mam mega zbliżony odcień też z tej firmy, chcecie porównanie?)


I to tyle :) Jestem mega zadowolona i z ilości i z jakości zakupionych kosmetyków :) Warto zaznaczyć, że są to zakupy z 2 miesięcy! I tak jak wspominałam wyżej, i ja zrobiłam porządki w lakierowej kolekcji więc zapraszam Was na moja wyprzedaż TUTAJ, o której to niebawem zrobię też osobny post :) W tym miesiącu lub początkiem maja czeka mnie przeprowadzka do innego kraju, więc chciałabym się pozbyć niepotrzebnego obciążenia. 

Na dzisiaj to wszystko, zapraszam Was niebawem :) Miłego dnia! 



sobota, 7 lutego 2015

248. Zakupy : STYCZEŃ (Rossmann, blog)

 Styczeń dobiegł końca, nim się obejrzymy i luty będzie za Nami, a tutaj takie pustki! Jak już pisałam na facebooku, ostatnio dopadła mnie 'niemoc'. Czas się pozbierać i działać! Tak więc dzisiaj zapraszam Was na styczniowe zakupy. Poszalałam, oj poszalałam! :P 

W Rossmannie zakupiłam sobie 3 opakowania soli do kąpieli, każda za 1,79. Moje warianty zapachowe to :
-Melisa i jałowiec
-Trawa cytrynowa i bambus
-Mandarynka i maślanka

Kolejnymi smaczkami są lakiery z serii Golden Rose, która ostatnio jest moją ulubioną o czym nie raz pisałam. Numerki jakie do mnie trafiły to :
-107
-116


Za obie buteleczki zapłaciłam mniej, niż kosztuje jedna w moim mieście. Zakupiłam je u sympatycznej Ani z TEGO bloga. Możecie być pewne, że gdy ujrzę napisz BLOGOWA WYPRZEDAŻ, będę tam pierwsza :P

Jeśli chodzi o zakupy, to tyle :) Denko na szczęście jest większe z czego jestem bardzo zadowolona! Pamiętajcie - zużywanie, zużywanie :) 

Dajcie znać czy miałyście któryś z tych produktów i jak sprawdził się u Was!
Pozdrawiam i do następnego!



poniedziałek, 12 stycznia 2015

244. Zakupy : GRUDZIEŃ (Rossmann, PoloMarket, Avon, Natura) + wymiankowe zdobycze

Hej wszystkim :) Pora na kolejny post podsumowujący. Dzisiaj przedstawię Wam zakupy grudnia. Ale od razu ostrzegam, że jeśli spodziewacie się wielkiej ilości produktów, zakupionych w świątecznym szale czy podczas wyprzedaży, to tu ich nie znajdziecie :) Jak wiecie, staram się ograniczać i udaje mi się to całkiem nieźle. W grudniu, jak i w poprzednich miesiącach nie ogarnął mnie zakupowy szał i są tutaj tylko potrzebne produkty. No prawie :P



Jak wiadomo żele pod prysznic i mydło oraz w przypadku lakierowych maniaczek - zmywacz do paznokci, to produkty bez których nie da się obejść. W tym miesiącu zaopatrzyłam się w :
-Rossmann, Isana, Zimowe mydło w płynie z ekstraktem z wanilii, około 3 zł
-Polo Market, Pure Care, Zmywacz do paznokci z olejem kokosowym
-Rossmann, Isana, Zimowy żel pod prysznic z ekstraktem z wanilii, około 3 zł

Dwa z poniższych produktów, zostały zakupione na potrzeby mojego sylwestrowego wyjazdu (kto śledzi mnie na Instagramie i Facebooku, ten wie gdzie go spędziłam), a kosmetyk z Ziaji pochodzi z wymiany.
-Rossmann, Venus, Delikatne chusteczki do demakijażu, około 3 zł
-Ziaja, Liście manuki, Reduktor zmian potrądzikowych (chciałam wypróbować coś z tej serii, a na dodatek mam miłe wspomnienia z innym reduktorem tej firmy, o którym pisałam TUTAJ i ciekawa jestem, czy ten sprawdzi się równie świetnie)
-Rossmann, Cleanic, Dezodorant w chusteczce, około 2 zł

I coś z kolorówki, 15 lakier w grudniu, z czego poprzednie 14 mam z wymiany TUTAJ oraz kolejna szminka z Essence do kolekcji :
-Avon, Połyskujący piaskowy lakier do paznokci, Crystalised Pink, 9.99
-Natura, Essence, Trwała pomadka do ust, 05 Dare to be nude, 4.29!


Niewiele, ale zawsze coś :) Patrząc na poprzednie miesiące to poszalałam :P Mam nadzieję, że w styczniu uda mi się kupić...NIC! Do tego cały czas dążę i jestem na dobrej drodze :)

A jeśli Wy macie ochotę na zakupy, to pamiętajcie o mojej biżuteryjnej i kosmetycznej wyprzedaży/wymianie TUTAJ i TUTAJ :)





niedziela, 30 listopada 2014

236. Zakupy : LISTOPAD (Avon, Tołpa)

Cześć wszystkim :) Dzisiaj ostatni dzień listopada, czy Wam też tak szybko ucieka czas? Dzisiaj pokażę Wam, dla rozluźnienia moje listopadowe zakupy. Początkowo w ogóle zastanawiałam się czy publikować tutaj ten post, bo ilość produktów jest znikoma, ale po namyśle stwierdziłam - TAK! Muszę Wam  pokazać i pochwalić sie, że dałam radę...no prawie - nie kupować nic. Ale czuję się usprawiedliwiona, bo pierwszy przedmiot jest niezbędny, a drugi(e) - no cóż, taaaakaaa okazja :P Ale bez przedłużania, TADAAAM : 


Tak, tylko tyle :) 

 Baza pod lakier z Avonu, za niecałe 10 zł - wszystkie odżywki Eveline, które służyły mi jako bazy się skończyły, a że przebarwień nie lubimy, więc musiałam się zaopatrzyć w coś nowego.



A poniżej jeszcze raz możecie zobaczyć moje zakupy za 5 gr. Kto nie wierzy, niech klika TUTAJ.


Jak na blogerkę i kosmetykomaniaczkę, to się nie popisałam, ale zdecydowanie jestem z siebie dumna :D Dodając do tego ilość zużytych opakowań, to już w ogóle sukces! Chociaż dna kuferków z zapasami nie widać...A Wam jak poszło w tym miesiącu?



czwartek, 27 listopada 2014

234. Zakupy za 5 groszy? To możliwe! :)

Witajcie :) Zdziwione tytułem? Za moment udowodnię Wam, że można :) Mało tego - te zakupy, okazały się u mnie strzałem w 10! Po pierwsze pod względem finansowym - mój portfel nawet tej sumy nie poczuł oraz gabarytowym, ponieważ do lutego muszę zostać z jak najmniejszą liczbą kosmetyków (kto wie dlaczego?), a te uda mi się szybciutko zużyć, a jeśli nie to i tak nie zajmą dużo miejsca. Ale zacznijmy od początku.

Z firmą Tołpa, nie miałam nigdy do czynienia. I nawet nie pamiętam, jak trafiłam na ich stronę. Ale gdy już tam dotarłam i zobaczyłam zakładkę 'Próbki' to moje oczy się zaświeciły :P Po kliknięciu tam, okazało się, że zakładając konto na ich stronie, mogę zamówić 5 wybranych przez siebie próbek w cenie 5 groszy + 5 zł za wysyłkę. Proste, prawda? A jakie przydatne :) 


Ja skusiłam się na (każda próbka ma 2 ml) : 
-Tołpa, dermo face, physio, żel do mycia twarzy i oczu
-Tołpa, dermo face, hydrativ, nawilżające serum odprężające
-Tołpa, dermo face, sebio, matujący krem korygujący
-Tołpa, dermo face, sebio, mikrozłuszczający żel peelingujący do mycia twarzy
-Tołpa, dermo face, sebio, normalizujący żel do mycia twarzy

Jako prezent otrzymałam maska-peeling-żel 4w1 korygująca niedoskonałości (2x6ml) oraz kopertę (to szare z napisem 'dziękujęmy'), w której znalazłam m.in. kod na prezent przy następnych zakupach czy kody zniżkowe do answear. Znalazłam tam również bardzo przydatne naklejki na kosmetyki, na których jest miejscy do wpisania daty otwarcia kosmetyku. A to wszystko za jedyne 5 groszy!

Jeśli i Wy chcecie poczynić takie zakupy, klikajcie TUTAJ.

Nie, nie współpracuję z tą firmą - piszę o tym z własnej woli, może któraś z Was skorzysta bo ja uważam to za świetny deal :D Przy okazji możemy wypróbować kosmetyk, przed zakupem całego opakowania nad którym się zastanawiamy.

Dajcie znać, czy wiedziałyście o tej akcji. A może skorzystałyście z niej, dopiero po moim poście? Do następnego i miłego popołudnia :) 



piątek, 31 października 2014

228. Zakupy : PAŹDZIERNIK (Avon, Osiedlowa Drogeria)

Dzień dobry słoneczka :) Dzisiaj ostatni dzień miesiąca, więc czas na...zakupy! W tym miesiącu wyjątkowo udane, zamknęłam się w 3 sztukach :) Bez których w sumie bym się obeszła :D Ale postęp jest :) Na dodatek projekt denko przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, więc jestem bardzo ale to bardzo zadowolona! Zużywanie, zużywanie... :)


W październiku moje zapasy zasiliły :

-Avon, Planet Spa, Wygładzający peeling cukrowy do ciała, 8.99
-Avon, Naturals, Dwufazowy balsam do ciała, Owoce leśne i masło Shea, 9.99
-Joanna Naturia, Farba do włosów, 241 Orzechowy brąz, ok. 6 zł (nie farbowałam włosów od stycznia!)

I to tyle :) Ja jestem baaaardzo zadowolona. Właściwie potrzebna była mi tylko farba do włosów, jednak Avon zawsze czymś mnie skusi. No i głupio byłoby pokazywać tylko jedną rzecz, prawda? :P


Udanego Halloween Kochani i pamiętajcie : Facebook TUTAJ i Instagram TUTAJ.
Zapraszam też do zakładki Bazarek, gdzie pojawiła się przed momentem dokładka :) 

Do następnego!




poniedziałek, 13 października 2014

225. Zakupy : WRZESIEŃ (Avon, Rossmann, Natura)

Dobry wieczór wszystkim :) Kto uważnie śledzi bloga i nowego facebooka TUTAJ wie, że obiecywałam pojawić się tutaj jak już 'uregulujemy' się z moją córcią po pobycie w szpitalu. Więc jestem :) Pokażę Wam dzisiaj moje zakupy wrześniowe, chociaż już połowa października...No cóż, jestem trochę spóźniona, ale że zakupy to coś co dziewczynki lubią najbardziej postanowiłam Wam je pokazać :)

Jestem mega zadowolona jeśli chodzi o ilość, generalnie niezbędny był mi jedynie krem Dove, reszta to zachcianki lub mega promocje, których nie mogłam przegapić. W tym miesiącu mam nadzieję znacznie się poprawić i dobrze mi idzie, bo nie kupiłam jeszcze NIC. A więc w moje łapy wpadły we wrześniu : 


*Avon Planet Spa, Regenerująco-ujędrniające masło do ciała z ekstraktem w kolumbijskiej kawy.
*Avon Planet Spa, Ujędrniające serum do szyi i dekoltu z ekstraktem z kolumbijskiej kawy.
Za powyższy zestaw zapłaciłam 1 zł, była to promocja dla konsultantek.
*Dove, krem nawilżający - Rossmann, około 10 zł
*Avon Naturals, Dwufazowy balsam do ciała, Rozgrzewające przyprawy i wanilia - Avon/5,99
*Avon, Wzmacniająca odzywka do paznokci - Avon/9,99
*Avon, Pędzelek do brwi i rzes - Avon/8,99
*Avon, Wodoodporna konturówka do oczu, Teal Waters - Avon/8,99
*Essence, 180 it's raining men! - Drogeria Natura/6,99


I koniec :) Jest tego trochę więcej niż planowałam, chciałam stawiać na zużywanie (chociaż to też nieźle mi idzie :D pojawi się denko wrześniowo/październikowe) no ale wiecie jak to jest, zakupy to zakupy :P 

A jak prezentują się Wasze zdobycze? 
Serdecznie zapraszam Was na nowy, facebookowy profil TUTAJ  oraz INSTAGRAM, gdzie częściej dzielę się swoją prywatnością :) 

Dobrej nocy i udanego tygodnia! 




niedziela, 7 września 2014

218. Zakupy : SIERPIEŃ (Hebe, Avon, Oriflame, Rossmann)

Prawie miesiąc przerwy...Znowu...Ale, ale! Mam coś na swoje usprawiedliwienie :P Kto jest ze mną na instagramie oraz facebooku i uważnie śledzi bloga, wie co się szykowało, szykowało i wyszykowało :P A kto nie wie, ten dowie się na końcu posta :)) Dzisiaj wpadam szybciutko pokazać Wam zakupy, jakie poczyniłam w ubiegłym miesiącu. Generalnie nie planowałam nic kupować, tylko zużywać, zużywać i zużywać. I niestety prawie nic z tego nie wyszło, o czym przekonacie się w następnym poście - zużyć jest garstka. Za to zakupów... No ale wiadomo jak to jest - coś się skończyło, coś było na promocji. Na dodatek udało mi się odwiedzić drogerię Hebe, co jest rzadkością - same więc rozumiecie. W moje łapki wpadły :


Do najbliższej drogerii Hebe mam około 50 km. Tym razem jednak odwiedziłam tą oddaloną o 100! Byłam na kilkudniowej wizycie u teściów i szwagierki, co nie mogło by się obejść bez zakupów :P Tak oto w moje posiadanie weszły :


*Perfecta SPA, Masło do ciała ujędrniające, Creme Brulee
*Perfecta SPA, Cukrowy peeling ujędrniający, Creme Brulee
(widziałam, że kosmetyki te weszły teraz do Rossmana i dostępne są w cenie 8,99/szt - ja początkiem sierpnia zapłaciłam za nie 10,99/szt)
*Ziaja, Mamma mia, Ujędrniające masło do ciała po porodzie, około 5 zł (same rozumiecie :))
*Bio Elixire, Olejek arganowy do włosów, 1gr! (przy zakupach za określoną kwotę)
*Mades Cosmetics, Mgiełka do ciała, Gruszka, około 6 zł (smaku gruszki nie lubię, natomiast zapach - uwielbiam!)

Poniżej zobaczyć można maleńki misz-masz. Część się skończyła, część jest prezentem.


*Lady Speed Stick, Dezodorant, Fruity Splash (kupiony w Intermarche w drodze na porodówkę :D)
*Avon Solutions, Krem na rozstępy, 23.99 (o jego poprzedniku pisałam TUTAJ i TUTAJ, zobaczymy czy wraz ze zmianą opakowania zmieniło się też działanie - oby nie na gorsze!)
*Isana, Zmywacz do paznokci, około 6 zł (nic dodać, nic ująć - trzeba go mieć i tyle :))
*Oriflame, Harmony (Produkt ten przyciągnął moją uwagę już w momencie pojawienia się w katalogu, bardzo spodobały mi się kolory buteleczki. Okazało się, że moja szwagierka posiada go w swojej kolekcji, ale jej kompletnie nie przypadł do gustu. No więc żal było nie skorzystać :P)
*Avon Anew, Podwójny program liftingujący okolice oczu, 10.99 (kultowy produkt tej firmy, a że nic do oczu nie posiadam, to za tą cenę się skusiłam)
*Manattan, Lakier do paznokci Lotus Effect, 71S, 12.99 (jedyna zachcianka - zapragnęłam go mieć, po ujrzeniu na jednym z blogów)


To tyle. A, wcale nie :P Po prostu koniec części kosmetycznej. W tym miesiącu, a dokładniej 26.08 wpadł nam jeszcze jeden 'drobiażdżek' :)) Kto wie jaki? Mały, maluteńki człowieczek, który skradł nasze serce. Nasza córka Lena Maria <3


Teraz już chyba wszystko jasne :) Mam nadzieję, że przyjmujecie moje usprawiedliwienie i zrozumiecie, gdy czasami wezmę sobie kilkudniowe zwolnienie. Musimy się jeszcze z maleństwem dotrzeć i siebie nauczyć, ale nie chwaląc się idzie nam świetnie. Dzisiaj udało mi się już napisać kilka notek na zapas, więc nie martwcie się - będę dawać o sobie znać :P Tymczasem zbieramy się do kąpieli :) Udanego tygodnia!





piątek, 1 sierpnia 2014

215. Zakupy : LIPIEC (Avon, Dove, Perfecta)

Jak powszechnie wiadomo, przełom miesięcy to w blogosferze czas podsumowań :D U mnie na stałe wpisały się posty : DENKO MIESIĄCA, od niedawna TOP 3 MIESIĄCA i przedstawiane niżej ZAKUPY MIESIĄCA. W lipcu zbytnio nie poszalałam, skupiona byłam na wyprawce dla dzidziusia (jejaaa, jaki tego jest ogromny wybór!) i na kosmetyczne zakupy jakoś szczególnie mnie nie ciągnęło. W sekrecie powiem Wam, że nawet te rzeczy nie są kupione z jakimś specjalnym zachwytem. Ot, niezbędniki lub dobierane na siłę (dla większego opustu :P) podczas zamówień Avon. I to ta firma właśnie dominuję w dzisiejszej notce.


W moje łapki wpadło : 
*Avon, Łagodny płyn do higieny intymnej o zapachu kwiatowym, 9.99 (poprzedni dobił dna)
*Avon, Planet Spa, Luksusowa regenerująca maseczka do włosów z ekstraktem z czarnego kawioru, 5.99 (na jej temat czytałam wiele dobrych opinii i mimo, że włosowe zapasy mam całkiem sporo, to za taką cenę żal było nie brać :))
*Avon, Foot Works, Odświeżający dezodorant do stóp, 6.99 (wiecie jak męczące są upały, w 8 miesiącu ciąży?! :P)
*Avon, Naturals, Odżywczy krem do rąk Kakao i Kwiat Lotosu, 5.99 (bo tak! kremów do rąk nigdy dość :))


ORAZ : 
*Avon, Planet Spa, Oczyszczająco-wygładzający scrub do ciałą z brazylijskimi jagodami Acai, 9.99 (moje balsamowe zapasy zdecydowanie przeganiają te peelingowe, więc musiałam zaprowadzić równowagę)
*Avon, Only Imagine, zestaw roletka + kulka, 1 zł (program dla konsultantek)
*Perfecta MAMA, Normalizująca maseczka do twarzy. Biała glinka i bawełna, 1.79 x 3 (recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ, myślę więc, że nic więcej pisać nie trzeba :))
*Dove, Krem nawilżający, około 6 zł (używany od lat i mimo kilku prób zamiany, zawsze wracam z podkulonym ogonem :) - tak też było i teraz, kiedy słynne kapsułki z RdL zrobiły mi na twarzy kuku)


I to wszystko moi drodzy :) Jak sami widzicie są to praktycznie rzeczy niezbędne i myślę, że w tym miesiącu wynik ten nieznacznie się tylko zmieni. Ja naprawdę mam już wszystko, a ostatnimi czasy moją uwagę przykuwają jedynie malutkie, różowiutkie ubranka, w poszukiwaniu których przemierzam allegro :))
A tak swoją drogą, chcecie zobaczyć moje kosmetyczne zapasy? Kiedyś takie posty już się pojawiły, jednak od tamtej pory kolekcja ta się sporo zmieniła i ... rozrosła :P Dajcie znać w komentarzach co Wy na to :) Do następnego! 



wtorek, 1 lipca 2014

207. Zakupy : CZERWIEC (Avon, Rossmann, Natura, Apteka, osiedlowy sklepik)

Dzieeeeń dobry! :) Kiedy przychodzi pora pisania posta, wskakuje we mnie jakaś nowa energia :) Mimo nocnych dolegliwości ciążowych, od samego rana (no dobra, wstałam po 13 :P) produkuję się i produkuję. Narobiłam multum zdjęć na bloga i wzięłam się za pisanie postów, na zapas. Nie chcę po prostu, by w czasie mojej nieobecności - w każdej chwili mogę trafić do szpitala (ja wiem, że to jeszcze 2 miesiące ale różnie bywa) - świeciło tu pustkami. Dzisiaj przychodzę z zakupami, jak to końcem miesiąca bywa. Pierwszą, holenderską część możecie zobaczyć tutaj : KLIK.


Znany Wam już koszyczek, który przez cały miesiąc zbiera moje skarby (jest też drugi, do którego trafiają puste opakowania). Na pierwszy rzut oka, niewiele się z niego wyłania, jednak po wyjęciu, zawartość prezentuję się tak : 


CIAŁO/TWARZ
*Kapsułki nawilżające do twarzy Rival de Loop, 3.99, Rossmann (początkowo wybrałam się po maseczkę, tej jednak nie było, a głupio wyjść z pustymi rękami :P)
*Serum przeciw rozstępom, Perfecta mama, 13.99, Drogeria Natura (wiadomo, ciąża i te sprawy, a poprzedni specyfik dobił dna, co zobaczycie w następnym poście)
*Serum do pięt, Regenerum, około 19 zł, Apteka (mało co ostatnio mi na pięty pomaga, więc postanowiłam sięgnąć po coś mocniejszego, zawiera w składzie mocznik (stężenie 30%) więc może coś z tego będzie)


WŁOSY
(w 'holenderskim' poście była to najmniejsza kategoria, ale wspominałam tam, że bilans już wyrównany :P)
*Serum na suche i zniszczone końcówki, 12.99, Avon (to taka typowa zachcianka, dawno nie miałam i już :P)
*Sól morska w spreju, Toni&Guy, 12.99, Rossmann (skoro jest lokówka to produkt ten jest niezbędny, prawda? :D)
*Marion, Olejki orientalne, 6 zł sztuka, osiedlowy sklepik (na to juz nie mam wytłumaczenia, tak słodko wyglądają <3 początkowo kupiłam jeden, za 2 dni wróciłam po całą resztę :P)
-pomarańczowy : odżywienie włosów, macadamia i ylang-ylang
-różowy : nawilżenie włosów, migdały i dzika róża
-żółty : regeneracja włosów, jojoba i słonecznik
-zielony : wzmocnienie włosów, kokos i tamanu


PAZNOKCIE
-Żelowy lakier do paznokci, 19.99 za 2 sztuki, Avon, odcienie : P823 czyli Marine Blue i P808 czyli Mauvelous (na zdjęciach w internecie do złudzenia przypominał mi swego czasu ulubiony lakier z Eveline, numer 623 KLIK ale to chyba nie to...)
-Lakier do paznokci, Golden Rose Paris, 5.50/sztuka, osiedlowy sklepik, odcienie : 146 i 95


To wszystko :) Naprawdę! Nie jest tego jakoś wybitnie sporo, co nie? :D W tym miesiącu mam zamiar jeszcze bardziej ograniczyć zakupy. A już niebawem swoją kolekcję całkowicie zminimalizować, o czym przeczytacie za jakiś czas :) Za każdy ten zakup czuję się usprawiedliwiona, ponieważ dokładnie tyle samo sztuk (bo saszetki też się liczą? :D) udało mi się zużyć. Więc źle nie jest. 



klik (dorwiecie mnie tu codziennie! :))


Uciekam dalej pisać dla Was notki i przekopywać allegro w poszukiwaniu tych wszystkich, malutkich różowych ciuszków, które koniecznie potrzebuję :P



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...