Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakiery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakiery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 czerwca 2015

264. JOKO J153 Marilyn Monroe Pink + Pierre Rene Top Flex Sand 11

Dzień dobry :) Dość długo nie pokazywałam Wam już nic z mojej lakierowej kolekcji. A ostatnio moje paznokcie często są pomalowane, fantazyjnie jak na mnie :P Dzisiaj duet lakierów pochodzących z 'drugiej ręki' :) To połączenie mam już po raz kolejny i mimo trudności ze zmywaniem piaskowego lakieru, pewnie jeszcze nie raz u mnie zagości. 


Bohaterami zamieszania są : 
-Pierre Rene Top Flex Sand 11
-Joko Hollywood Collection J153 Marilyn Monroe
-pod kolorem odżywka Eveline 8w1




Efekt taki uzyskałam przy nałożeniu dwóch warstw. Lakiery szybko schną i przepięknie błyszczą. Ja jestem zauroczona :) Poniżej kilka zdjęć jak prezentują się w całości.




Dajcie znać co myślicie o takim połączeniu :) Napiszcie też czy chcecie my moje paznokciowe próby pojawiały się tutaj częściej. W zakładce lakiery znajdziecie całą moją kolekcję z podlinkowanymi postami.
Do następnego!



piątek, 23 stycznia 2015

246. Avon Gel Finish Marine Blue + Golden Rose Jolly Jewels 123

Dzisiaj post, jakiego dawno u mnie nie było. Mianowicie 'manicure'. Początkowo nawet nie planowałam go tu umieszczać, ale skoro zdjęcia były już gotowe to postanowiłam się nim podzielić, choćby dla zaprezentowania kolorów. Lakiery dobrałam zupełnie przypadkowo, o czym pisałam już na Instagramie, bo tam mogliście już to malowidło zobaczyć TUTAJ ale efekt baardzo mi się spodobał i pewnie jeszcze nie raz do niego powrócę. Lakiery, których użyłam to :


Każdego lakieru nałożyłam 2 warstwy (lakier Avon wyglądał świetnie nawet po 1). Pod kolorem mam odżywkę Eveline, jako baze. 


Zmywanie lakieru Gel Finish, to czysta przyjemność z Jolly Jewels było troszkę gorzej ale wybaczam mu, jak i wszystkim jego braciom, bo ostatnio zakochałam się w tej serii! Mam 3 sztuki i na tym nie poprzestanę! 


Nie powiem Wam dokładnie, jak z trwałością, ponieważ zdobienie te nosiłam już jakiś czas temu, a też nie przywiązuję do tego wielkiej wagi, ponieważ kolory zmieniam w zależności od nastroju - czasami nawet i codziennie :)


Dajcie znać, jak Wam spodobał się ten manicure. Może i Wy macie lakiery Jolly Jewels i podsuniecie pomysł z czym jeszcze można go łączyć. A może chcecie się podzielić pozostałymi kolorami tej serii - chętnie przyjmę :) Do następnego moi drodzy i pamiętajcie o uśmiechu!



czwartek, 18 grudnia 2014

239. Wymienianie się jest fajne! #2.

Dzień dobry wieczór :) Dzisiaj chcę się Wam pochwalić, a co! I zdecydowanie zajmie to więcej czasu niż poprzednia notka :) Pamiętacie poprzednie części 'Wymienianie się jest fajne'? Pisałam o nich TUTAJTUTAJ. Tym razem kolejna partia, nieco...obszerniejsza. 

Jak wiecie, miałam ograniczać się zakupowo. I to idzie mi całkiem nieźle. Ale nie chroni przed wymiankami :D Na ten moment problem to żaden, tylko za kilka tygodni przyjdzie mi się z tym przeprowadzać...No cóż, pomartwię się potem. A teraz zapraszam Was na prezentacje nowości i historię o tym, jak te cuda wpadły w moje ręce. Uprzedzam, że jest tego naprawdę sporo, a to tylko lakiery. 14 sztuk (jedna się gdzieś zapodziała). Zazdrościcie, prawda? :D


Podczas przeglądania blogów, trafiłam na post Patrycji, w którym na wymiankę chciała oddać aż 92 sztuki! (swoją drogą, ciekawe ile ma jeszcze buteleczek, które nie są do oddania :D) Dostałam wręcz oczopląsu, tyle kolorów! Napisałam o 10 sztukach, które mnie zainteresowały i szczerze mówiąc nie liczyłam, że uda się dobić targu. No bo czy ktoś, kto chcę pomniejszyć swoją kolekcję, wymieni lakiery na...lakiery? A no tak, Patrycja nie miała nic przeciwko. Szybkie meile, wymiana adresów i paczki dotarły do naszych rąk. Ach, ile radości!

 3 lakiery, które nie pochodzą od Patrycji, wymieniłam na portalu wizaz. Pozbyłam się niechcianych/nietrafionych kosmetyków, a w zamian mam produkty, które będą mi służyć.
Chcecie poznać je bliżej?

*Rimmel 60 Seconds, 825 Sky high
*Golden Rose Rich Color, 44
*P2 Color Victim, 910 Fell tropical!
*Wibo Trend Extreme Nails,8
*Joko Hollywood, J153 Marilyn Monroe Pink
*Miss Sporty, 347
*Golden Rose, Carnival 08

*Wibo Chic Matte, 3
*Wibo Wow Granite Sand 2
*Pierre Rene, Top Flex Sand, 11
*Golden Rose, Jolly Jewels 117
*Golden Rose, Holiday 60
*Bell Glam Night Sparkle, 03

+niewidoczny na zdjęciach Golden Rose, Jolly Jewels, 118 oraz ozdoby widoczne na pierwszym zdjęciu, pomarańczowe kwadraciki Silcare.

Kilka z tych lakierów miałam już na paznokciach i jestem wniebowzięta. Kolorów z pewnością wystarczy mi na lata, szczególnie, że moja kolekcja jeszcze przed tą wymianą wyglądała tak : 


Jeśli i Wy chciałybyście cieszyć się nowymi kosmetykami, całkiem niskim kosztem - bo tylko wysyłką, zapraszam Was do zakładki 'Bazarek' gdzie zrobiłam porządek i małą dokładkę :) 

Dajcie znać czy któryś z tych lakierów, pokazać Wam jeszcze bliżej na blogu.
Do następnego! :) 






sobota, 26 lipca 2014

213. Joko 158 + Golden Rose 205 + Essence 67 Make It Golden

Dzień dobry wieczór :) Od 6 tygodni leniuchuję i przygotowuję się do najważniejszej roli w życiu i uwierzycie, że w tym czasie moje paznokcie były pomalowane lakierami tylko 3 razy! Co prawda dzień w dzień, mam na nich odżywkę, ale to przecież nie to samo. Dwa poprzednie razy to nie było to nic niezwykłego, natomiast to, co nosiłam na pazurach do wczoraj, tak mi się podobało, że postanowiłam się z Wami tym podzielić. Te z Was, które śledzą mnie na INSTAGRAMIE już kilka dni temu, mogły zobaczyć odrobinkę mojego manicure. Dziś pokażę go dokładniej.


Do tego 'zdobienia' użyłam :



 *2 warstwy Eveline, Natychmiast bielsze i piękniejsze paznokcie
*na kciukach i palcach serdecznych Joko Hollywood Collection 158 również 2 warstwy
*pozostałe paznokcie pokryłam Golden Rose with Protein 205 (2 warstwy) i dodatkowo wylądował na nich Essence Colour&Go 67 Make It Golden

Lakiery Golden Rose i Essence, miały już swoje premiery na blogu. Możecie je zobaczyć kolejno TUTAJTUTAJ

Mi bardzo przypadło do gustu, takie nudziakowe, stonowane połączenie. 



Mam jedynie zastrzeżenia do lakieru z Joko, na którym już w dzień malownia pojawiły się starcia na końcówkach. Wynagradza to jednak rewelacyjny kształt pędzelka. Szeroki i półokrągły - czyli coś, co lubię. Poza tym, nie potrafię wręcz nosić długo jednego koloru, więc trwałość nie jest dla mnie głównym priorytetem przy wyborze lakieru. Noszę jedno zdobienie 3-4 dni i sięgam po coś nowego.




Na dzisiaj to tyle, dajcie znać jak podoba Wam się mój manicure i podsuwajcie pomysły na coś nowego. Na co mam ochotę? Hmmm, może na jakieś pastele? Do następnego moi drodzy! :*


wtorek, 22 października 2013

190. My Secret 167 KIWI

Dzień dobry :) Miał się tutaj dzisiaj pojawić post z TAGiem 50 faktów o mnie, jednak się nie wyrobiłam ;) Rozpisałam się tam baaardzo (a to nawet nie połowa) i tak myślę, komu będzie się to chciało czytać....Myśle o tym, czy nie zrobić tego posta jako filmiku. Co Wy na to? Mielibyście ochotę mnie troszkę posłuchać? :) Dajcie znać w komentarzach co o tym sądzicie. Nie planuje na razie stałej obecności na YT, ale bardzo chcę zrobić ten TAG, a innej możliwości nie widzę.

Ale żebyście o mnie nie zapomnieli postanowiłam, że jakaś notka musi się ukazać. Jak widać po tytule, znowu będzie to lakier do paznokci. Głównym bohaterem dzisiaj jest 167 KIWI z My Secret : 


Dlaczego to właśnie jego postanowiłam nałożyć na paznokcie? Niedawno na jakimś blogu, przeczytałam, że autorka porównuję go do modnych teraz marmurków. Pomyślałam : hmm, no rzeczywiście. A zaraz potem : przecież mam go! i jeszcze nie używałam! Lakier rzeczywiście jest podobny, do wspomnianych wyżej. Ma zatopione w bazie czarne drobinki, które mają imitować owoc kiwi. Przypatrzcie się uważnie : 


W rzeczywistości (co widać na zdjęciach) kolor jest bardzo soczysty i głęboki. Nie wydaje mi się, by był on odpowiedni na jesień/zimę. Pewnie częściej będę sięgała po niego latem. Teraz jednak nie mogłam się powstrzymać by go nie wypróbować. Co do trwałości to się nie wypowiem, u mnie lakiery wytrzymują góra 2 dni, a potem je po prostu zmywam i sięgam po następne.


Jeszcze zbliżenie na marmurkowy/owocowy efekt : 

Co sądzicie o tym lakierze? Macie go w swojej kolekcji? Przypadł Wam do gustu? Mi się spodobał jego kolor, wykończenie, łatwość aplikacji i krycie (2 warstwy). Jednak w obecnym okresie, chyba będę sięgała po bardziej stonowane kolory.


Zapraszam Was też na stronę vinted.pl gdzie od niedawna posiadam swoje konto TUTAJ. Każdego dnia wyciągam z szafy, ciuchy których nie noszę i dodaję je na sprzedaż/wymianę na wyżej pokazanych stronach. Ceny nie są wygórowane, a nowa rzecz może Wam sprawić wiele radości, a mi przyniesie miejsce i fundusze na kolejne ;)) Pozdrawiam i zapraszam do komentowania! 



sobota, 19 października 2013

189. Golden Rose 329 + Golden Rose JJ 115

Hej wszystkim :) Dzisiaj wpadam tylko na momencik. Chciałabym Wam pokazać manicure, który zdobił moje dłonie podczas III OSBK, z którego relację możecie zobaczyć TUTAJ. Do pomalowania paznokci w ten sposób, użyłam 2-óch lakierów, które są moimi październikowymi nowościami i pojawią się w zakupach z tego miesiąca. Są to, jak widać już w tytule Golden Rose 329 i Golden Rose Jolly Jewels 115, na którego już dawno się czaiłam. Nie przedłużając, zapraszam do oglądania zdjęć, tego co udało mi się zmalować :


Moim zdaniem nic więcej o tym zdobieniu pisać nie trzeba, wszystko dokładnie widać na zdjęciach. Mi z przyjemnością nosiło się taki manicure i z pewnością jeszcze nie raz się na niego skuszę. Zdecydowanie przyciąga uwagę! :) 


Jeśli chodzi o zmywanie tych lakierów, to turkusik nie robił żadnych problemów, jednak JJ - TRAGEDIA! No ale czego się nie robi, żeby być piękną ;) Czasami trzeba trochę pocierpieć :P


Zapraszam Was już wkrótce, pojawi się notka, z której będziecie mnie mogły poznać trochę bliżej ;) No i oczywiście będą też recenzje oraz część druga mojej toaletki, a pod koniec miesiąca będzie też włosowa aktualizacja!



Pozdrawiam i życzę dobrej nocy :) I pamiętajcie, by nie dać się tej okropnej jesieni!



sobota, 6 lipca 2013

172. Wibo So Matte 04 + Lovely Magic Cracking 12

Witajcie moi drodzy/drogie :) Dzisiaj przedstawię Wam manicure, który gościł u mnie na paznokciach już jakiś czas temu. Konkretnie jakoś w maju, bo teraz na moich paznokciach króluje monotonia. korzystam tylko z lakierów pokazanych w denkowych planach. 

Do zmalowania niżej pokazanych pazurków użyłam :
*Wibo So Matte 04
*Lovely Magic Cracking 12
*Essence Matt Top Coat

Zdjęcie to mogliście już zobaczyć na moim instagramie.

Oba te lakiery, wykorzystałam u siebie po raz pierwszy. Ze stricte matowym lakierami nie miałam do czynienia, natomiast pękacze już u mnie gościły. Wszystkie paznokcie pomalowałam matowym WIBO, a na kciuk i palec serdeczny nałożyłam pękacz, który pokryłam matującym topem Essence. Całość prezentuje się następująco :

Na palcu wskazującym widać małe uszkodzenie, które jest wynikiem mojej niecierpliwości i pośpiechu.

Oba te lakiery, bardzo przypadły mi do gustu. Kolor lakieru WIBO przywodzi mi na myśl groszek, a lakier pękający jest świetnym urozmaiceniem dla każdego koloru. Może nasz też uratować w sytuacji, kiedy czeka nas jakieś wyjście, a nie bardzo mamy czas by zmywać stary lakier. Wtedy nakładamy po prostu pękacza i mamy nowy manicure!




Dajcie znać co sądzicie o lakierach pękających. Macie jakieś w swojej kolekcji?  Ta forma zdobień była modna już jakiś czas temu, ja mam w swojej kolekcji kilka kolorów. Teraz jest szał są piaski i piórka, ale mi pewnie chęć na te nowości przyjdzie dopiero za jakiś czas.



Pamiętajcie tez, by zaglądać do lakierowej zakładki. Cały czas czekam na Wasze propozycje, co do tego, który  kolor pokazać Wam następnym razem :))




środa, 19 czerwca 2013

163. Eveline 623

Czerwiec, czerwiec, czerwiec :D Jakoś tak pozytywnie nastrojona jestem ;))

Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować kolejny lakier z mojej kolekcji. Tym razem jest to buteleczka, którą planuję wykończyć w tym miesiącu (o denkowym planie pisałam TUTAJ) i jestem na dobrej drodze do tego :) Lakier ten zakupiłam w Biedronce w cenie około 4 zł. Zainteresował mnie jego nieokreślony kolor. Trochę róż, trochę fiolet, trochę nawet brąz.





Jest to lakier Eveline z serii Colour Instant o numerku 623. Do świetnego pokrycia wystarczą nam 2 warstwy. Wygodnie się nakłada, stosunkowo szybko schnie i przyzwoicie trzyma nawet cały tydzień. Poniżej jeszcze dwa zdjęcia prezentujące kolor i obecną długość moich paznokci.





Swego czasu lakier ten był moim ulubionym, bardzo często go eksploatowałam, później poszedł w odstawkę. Teraz natomiast wrócił do łask, a to dlatego, że zostało go najwyżej na 3 użycia i chcę się takich resztek ze swojej kolekcji pozbyć. 




A dla tych, którzy nie wierzyli w to, że uda mi się spełnić mój denkowy plan powiem, że kilka butelek już dobiło dna, a znalazło się nawet coś nadprogramowego :D Oby tak dalej!




niedziela, 9 czerwca 2013

158. Colour Alike 485 Żabianka

Hej, hej :) Przy okazji prezentowania na blogu któregoś z moich 'wymyślnych' manicurów pisałam, że w swojej kolekcji lakierowej (ponad 115 sztuk!) nie mam odpowiedniej zieleni. Zmieniło się to jednak po Opolskim Spotkaniu Blogerek, skąd przytachałam do domu lakiery firmy Colour Alike, o czym pisałam TUTAJ. Dzisiaj jeden z nich przedstawię Wam bliżej. Jak do tej pory jest to mój numer jeden z zielonych lakierów - pod względem idealnego odcienia.


Na zdjęciach w duecie razem ze swoim bratem numerek 486 - Goldwasser, który nie miał jeszcze okazji występować na moich paznokciach. Jedyne co o nim wiem, to to, że jest bardzo mocno napigmentowany i trzeba nałożyć pod niego bazę, co ja akurat czynie w przypadku każdego lakieru.

na paznokciach lakier Lavender z My secret ;)


Lakier o uroczo brzmiącej nazwie 'Żabianka' na paznokciach prezentuje się następująco :

A tutaj podczas kąpieli :D



Do uzyskania takiego efektu wystarczą nam 2 warstwy. Niestety nie powiem Wam dokładnie, ile dni ten lakier wytrzymuje bez naruszenia, ponieważ ja kolory na paznokciach zmieniam średnio co 2 dni ;)) Jeśli chcecie sprawdzę dokładniej jego trwałość i dam znać :)





Miłego dnia i do następnego ;) 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...