środa, 10 lipca 2013

174. RECENZJA : Avon Naturals, Maseczka do twarzy z wyciągiem z róży

Hej moi drodzy! :) W momencie kiedy piszę tego posta (tj. 26.06) za oknem mamy beznadziejną pogodę, jednak mam nadzieję, że teraz, gdy go czytacie możemy podziwiać gorące słoneczko i miło spędzacie wakacje! 

Dzisiaj przyszła pora na recenzję maseczki do twarzy firmy Avon, która w miesiącu czerwcu znalazła się w projekcie denko. Jeśli chcecie dowiedzieć się jak spisała się ona u mnie zapraszam poniżej!

Avon Naturals, Maseczka do twarzy z wyciągiem z róży


Skład :

Aqua, Glycerin, Butylene Glycol, Carbomer, Peg-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Potassium Hydroxide, Rosa Centifolia Flower, Disodium Edta, Imidazolidinyl Urea, Hydroxyethylcellulose, , Methylparaben, Caramel, Thiodipropionic Acid, Parfum, Benzophenone-9, Rosa Canina Fruit Extract, Alcohol Denat., Phosporic Acid, Rosa Centifolia Flower Extract, Cl 17200, Cl 14700

OPAKOWANIE

Solidny, plastikowy słoiczek o pojemności 75 ml. Bardzo przypadła mi do gustu ta forma, ponieważ bez problemu możemy wydobyć kosmetyk aż do ostatniej kropli. Jest przeźroczysty, przez możemy kontrolować ilość maseczki.


ZAPACH

Jak można się spodziewać, po tym, że maseczka jest różana oraz pochodzi z serii Naturals jest on bardzo wyczuwalny i przyjemny. Mi na myśl przywodzi marmoladę. Czuć go długo po nałożeniu kosmetyku na twarz.

DZIAŁANIE

Maseczka ta powinna rozświetlać naszą skórą oraz ją nawilżać i pozostawiać gładką i świeżą, ja takowych efektów nie zauważyłam. Moim zdaniem nie robi ona po prostu nic. Być może zachodzą jakieś zmiany, których nie jestem w stanie zauważyć, ale na pierwszy rzut oka różnicy nie widzę. Nie oznacza to jednak, że z niej zrezygnowałam, ponieważ przyjemnie jest ją mieć na twarzy i żyć ze świadomością, że coś się jednak na nią nałożyło :D Jedyne co mogę powiedzieć o działaniu, to farbowanie twarzy. To raczej nie jest pożądane, ale ja zauważyłam, że moja twarz po użyciu tego kosmetyku jest odbarwiona na czerwono. Jednak woda sobie z tym radzi.

KONSYSTENCJA/WYDAJNOŚĆ

75 ml produktu, wystarcza na około 10(?) aplikacji. Mówię tak na oko, bo oczywiście tego nie liczyłam. Zależy to też od ilości nakładanej na twarz. Maseczka jest dość gęsta, ale nie na tyle zbita by nie spływać z palców podczas aplikacji. Jednak na twarzy trzyma się w nienaruszonym stanie. Ma kolor czerwony, można w niej zauważyć zatopione płatki róż. Wyglądem przypomina trochę galaretkę.


CENA

W obecnym katalogu Avon jest ona w cenie 10,99 jednak można ją upolować jeszcze taniej. Bywają promocję, gdzie kosztuję ona 6,99. Mi udało się ją kupić za jeszcze niższą cenę wraz z kremem pod oczy oraz do demakijażu w ofercie demo dla konsultantek.

DOSTĘPNOŚĆ

Jak wszystkie kosmetyki tej marki, możemy dostać ją bezpośrednio u konsultantki lub zamawiając przez internet na portalach aukcyjnych lub sklepach internetowych.

PLUSY/MINUSY

+cena
+opakowanie
+zapach
+konsystencja
+dostępność

-działanie, a raczej jego brak (przynajmniej ja go nie zauważyłam)

Ten minus nie jest w stanie zamazać ogólnego dobrego wrażenia na temat tego kosmetyku. Jest on po prostu takim ładnie pachnącym gadżetem, ale następnym razem skuszę się na maseczki Planet Spa, które niewiele różnią się ceną a różnica w działaniu jest zdecydowanie duża!




Zapraszam też do polubienia mojego bloga w witrynie Bloglovin, odnośnik po lewej stronie lub TUTAJ.
Miłego dnia!



4 komentarze:

  1. Nigdy nie miałam tego kosmetyku, być moze skusze sie aby go przetestowac :)

    Bardzo podoba mi się Twoj blog, może obserwujemy? Jak tak to daj mi znać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tą maseczkę zamówiłam 'od tak' aby po prostu troszkę odświeżyła buźkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja ostatnio biłam się z myślami czy warto brać a jednak nie warto :) A serię planet SPA czy SOLUTIONS uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Hej :) Miło będzie jeśli zostawisz po sobie jakiś znak. Komentarze będące spamem lub obrażające mnie, nie będą publikowane. See you!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...