niedziela, 4 marca 2012

48. Zuzycia lutego

Jak to powszechnie wiadomo, poczetek nowego miesiaca, jest podsumowaniem starego. I na mnie przyszla pora :) Zadowolona nie jestem w ogole! Mialam wieelkiego lenia przez luty i pielegnacja jak i makijaz ograniczone bylo do minimum. W tym miesiacu mam zamiar sie poprawic. Wpadlam na pomysl, by zbierac tez wydenkowane produkty mojej mamy - bedziemy sie nawzajem mobilizowac.
Ale do rzeczy. Co dotknelo dna w najkrotszym miesiacu roku (jest tego tak malo, ze az wstyd sie przyznac, no ale jak mus to mus ;p ) :

I zdjecie grupowe, powiedzcie CHEESE :D


Od lewej zaczynajac :
*Schauma Q10 Szampon odbudowujacy do wlosow cienkich i wymagajacych pielegnacji - straszny BUBEL ! o ile kiedys wspominalam, ze moje wlosy jakos szczegolnych wymagan nie maja i nic im nie szkodzi, to ten zaszkodzil im strasznie, i do teraz nie moge sie uporac z tym problemem, ale o tym kiedy indziej :)
*Zel do mycia ciala z Superdrug - truskawka i malina. Cudowny zapach i mocno czerwono-malinowy kolor. Zaluje, ze nie mozecie go zobaczyc ani poczuc ;p
*Avon Senses, (podobno)Gruboziarnisty peeling do ciala,200 ml. Grube ziarna to on moze i mial, ale w ogole nie scieral. Moze komus o  mniejszych wymaganiach to wystarczy, ale ja szukam czegos mocniejszego.


Kolejne, ostatnie juz :
*Znany juz wszystkim Zmywacz do paznokci z Biedronki - niska cena, duza pojemnosc, latwa dostepnosc no i spelnia swoje zadanie, tak jak powinien :)
*Avon SSS, Nawilzajacy krem do rak - wszystko byloby ok, gdyby nie zapach - taki mocno kwiatowy, az za bardzo, dusil mnie i sie dlugo utrzymywal.
*Avon AT Serum na suche i zniszczone koncowki do kazdego rodzaju wlosow. Cos czego chyba nie musze przedstawiac. Jestem z tego mega zadowolona i niczego innego nie szukam. Chociaz ostatnio skusilam sie na Bursztynowa odzywke Jantar (tak, tak w koncu udalo mi sie ja dorwac na allegro) i tak bardzo sie ucieszylam, ze bede ja miala przed weekendem, akurat jak skonczylo mi sie to serum! No i mialam ja juz w piatek - tyle, ze w kawalkach ;/ Przesylka nie byla w ogole zabezpieczona, ale sprzedawca obiecal wyslac paczke jeszcze raz.


Same widzicie ze w tym miesiacu jest tego garstka, ale obiecam poprawe za miesiac!

 Co jeszcze ?
A no za oknem wiosna i juz nie moge sie doczekac wychodzenia w balerinkach i lekkim sweterku!

Nareszcie tez udalo mi sie kupic pasujace do mojej szuflady koszyczki i wczoraj przeniosly sie do nich moje kosmetyki kolorowe :) Uratowal mnie Kaufland gdzie za jedna sztuke zaplacilm 65 gr.

Buziaki! Milej niedzieli, ja zamierzam sie tu jeszcze dzisiaj raz pojawic ! :)

2 komentarze:

  1. Miałam kiedyś ten szampon i nie był dla moich włosów najgorszy, ale obecnie jestem zdecydowana na szampony bez silikonów. Zmywacz z biedronki lubię ;)

    OdpowiedzUsuń

Hej :) Miło będzie jeśli zostawisz po sobie jakiś znak. Komentarze będące spamem lub obrażające mnie, nie będą publikowane. See you!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...