Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Londyn 2012. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Londyn 2012. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 czerwca 2012

88.Londyńskie zakupy - ubrania

Uf, nareszcie znalazlam moment by do Was napisać. Ostatni tydzień był mega intensywny, a to za sprawą kończącego się roku szkolnego i wspaniałej pogody! Miałam trochę do zaliczania w szkole, więc uczyłam się i  uczyłam. A jak już wszystko udało mi się doprowadzić do ładu to każdą wolną chwilę spędzałam na spacerach z moją mamą. Trzeba korzystać póki można. Nie wiadomo ile jeszcze utrzyma się taka pogoda. Na dodatek jak już wspominałam szykują się wielkie zmiany w moim życiu więc może być trochę nerwowo i nie wiem kiedy znów będę mogła się odprężyć na świeżym powietrzu.

 No ale nie o tym dzisiaj. Zgodnie z obietnicą pokażę Wam kolejną część moich londyńskich zakupów - tym razem są to ciuchy. Nie jest ich wiele, jednak stanowią doskonałą bazę do wielu stylizacji. Wszystko kupione w Primarku. A są to (właśnie zauważyłam, że wszystkie te ciuchy są w beżowej tonacji...) :

zwykła beżowa spódniczka na gumce (kiedyś nie cierpiałam spódniczek, teraz się to zmienia i mam już 4 w szafie : D ) jej cena to 3 funty






oversizowa bluzka z dlugim rekawem,w azteckie wzory, z kieszenia na piersi, lekko przeswitujacy material, z przodu krotsza, z tyłu dłuższa- zdjęcie nie oddaje jej uroku, a naprawdę jest mega! 5funtów


beżowa/nude (na zdjęciu wyszła biała ;<) bluzeczka z bufkami na rękawkach, rękawki są prześwitujące, cena 4 funty

bokserka z sówką w azteckie wzory - już ją na sobie miałam, robiła furorę :D cena 5 funtów.

przepaska (bandage(?)) na biust, biała w azteckie wzory. świetnie się sprawdza do opalania czy pod bluzkę z wyciętymi pachami - cena chyba 2,50 

i jedyny kolorowy akcent - przecudowna chusta, w kolorową skórę węża. jest mega długa i mega miła, kosztowałą 4 funty, a że uwielbiam chusty to musiałam ją mieć ;p


To by było na tyle, dajcie znać jak Wam się moje zakupy podobają. Zapraszam Was też na moją szafę i do zakładki wymiana/sprzedaż ponieważ zrobiłam tam nie małą dokładkę ;)) Musiałam zrobić miejsce moim nabytkom.



Zapraszam! I uważnie obserwujcie bloga, już niebawem rozdanie! :D 

sobota, 16 czerwca 2012

87.Londyńskie zakupy - kosmetyki.

Witam, witam! Niestety znowu się troszkę opuściłam w pisaniu i Was zaniedbałam. Ale to dlatego, że w moim życiu od powrotu z Londynu są małe zawirowania i cały zeszły tydzień przeleciał mi nawet nie wiem kiedy, a spędziłam go naprawę intensywnie. Jeśli chciałybyście poczytać co u mnie, dajce znać, a postaram się ten cały młyn opisać.


Dzisiaj natomiast chcę Wam pokazać moje kosmetyczne zakupy z Lonydnu. Nie jest ich dużo, bo jak same wiecie miałam bardzo mało wolnego czasu. Są to kosmetyki, które z powodzeniem można kupić i u nas, w Polsce, jednak tam są w niższej cenie a ja chciałam coś sprawdzonego. Co kupiłam ?


Jak widać, jest tutaj głównie TBS. Znalazła się też kolejna w mojej kolekcji paletka Sleek.

Masełko do ciała, Satsuma (mandarynka?) 50 ml, cena : 5 funtów. 

Peeling do ciała, Różowy grejpfrut, 50 ml, cena : 4 funty.

Zestaw 3 masełek do ust : Kokos, Mango, Grejpfrut/10ml każde, cena : 8 funtów.

Do tej pory wybierałam kosmetyki o cięższych, duszących zapachach jak wanilia, kokos czy cynamon jednak  tego lata postanowiłam wybrać coś bardziej owocowe i orzeźwiającego stąd te wersje zapachowe.


A na koniec : 



Jedna z najpopularniejszych paletek Sleek! Wahałam się między tą, a wersją Sunset. Kupiłam The Original, co nie znaczy, że z Sunset zrezygnowałam ;p Niebawem mam zamiar ją kupić :D

Jest to jeszcze wersja z kratką na cieniach, która mi bardziej się podoba niż ta obecna bez wzorku. Jedyne co mnie zasmuciło to fakt, że nie było karteczki z nazwami cieni. No nic, widocznie ktoś musiałam sobie ją zabrać.... Cena paletki 6,49.

Zakupy niewielkie, ale jak dla mnie w 100% udane! Jestem mega zadowolona i już zbieram kaskę na kolejny wyjazd do UK, który planuje odbyć już niedługo! A jeszcze dziś wieczorem spodziewajcie się kolejnego posta! Miłego dnia Wam życzę, ja lecę robić zdjęcia ciuchów na szafę :))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...