czwartek, 7 listopada 2013

193. PROJEKT DENKO : Zużycia października

Za nami już pierwszy tydzień listopada, a ja dopiero dzisiaj zebrałam się do tego by pokazać Wam moje październikowe zużycia. No ale skoro były zakupy TUTAJ, a przełom miesiąca to czas podsumowań to i projektu denko nie mogło tym razem zabraknąć. W planach była również włosowa akutalizacja, ale te z Was, które śledzą mnie na FB, wiedzą, że miałam awarię komputerów i nic z tego nie będzie... W momencie  kiedy zasiadłam do obrabiania włosowych zdjęć, stacjonarny komputer padł, a zdjęcia na dobre w nim utknęły... Niestety czasu na robienie nowych nie mam w tym tygodniu, ani nie będę miała w najbliższych. Dlaczego? O tym przeczytacie w jutrzejszej notce ;) A teraz już bez przedłużania zapraszam na projekt denko. Jak zwykle już, zużyte kosmetyki lądowały w kartoniku, który dzisiaj prezentuje się tak : 


Co konkretnie tutaj mamy? 

TWARZ 
(w tym miesiącu zeszłam do minimum z minimum, na buźce mam jakąś masakrę i kompletnie nie wiem jak sobie z tym radzić...jest tylko coraz gorzej :/)
*BeBeauty, Płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu
*BeBeauty, Peelingujący żel do mycia twarzy


WŁOSY
(obecnie na wykończeniu jest jeszcze Jantar; ale jak już kilkakrotnie wspominałam moje włosy nie są zbyt problemowe i wymagające, tak też w tym miesiącu nie mogę na nie narzekać ;))
*Joanna Naturia, Szampon z odżywką z algami morskimi, do wszystkich rodzajów włosów
*Avon AT, Serum na suche i zniszczone końcówki do każdego rodzaju włosów
*Queen Helene, Jojoba, Olejek do włosów na ciepło (niedobre to, to! poparzyło mnie ;<)


CIAŁO 
(na początek szeroko pojęta 'kąpiel')
 *Avon, Płyn do higieny intymnej, bezzapachowy
*Avon Senses, Kremowy żel pod prysznic i do kąpieli, Winter Cocoon
*Gillette, Pianka do golenia Satin Care
*Avon Naturals, Żel pod prysznic, Owoc granatu i mango
*Avon Planet Spa, Peeling do ciała ze śródziemnomorską oliwą z oliwek i kwiatem pomarańczy
*Avon Foot Works, Wygładzający scrub do stóp, Mięta i aloes


CIAŁO
(jak jest 'kąpiel' to i musi być 'pielęgnacja')
*Johnsons Baby, Mleczko pielęgnujące
*Avon Planet Spa, Rewitalizujący balsam do ciała Himalajskie Jagody Goji
*Dove, Antyperspirant w aerozolu (do kosza leci pół opakowania, po tym jak mnie uczulił...)
*Avon Planet Spa, Tropikalny krem do stóp i łokci w kwasami AHA


MISZ-MASZ
(jeśli chodzi o lakiery, to i tak jestem na plusie, ponieważ na miejsce tych 4 wpadło 7 nowych :P a Carmex'u pozbywam się z przyjemnością!)
*Essence, Colour&Go, 111 English Rose TUTAJ
*Avon, Nailwear Pro, Blue Flare
*Skrzypo Vita
*Johnsons Baby, Łagodny płyn do mycia ciała i włosów, 3w1
*Delia Art Decoration, Emalia mini numerki 1 i 4
*Carmex, Truskawkowy balsam do ust


SASZETKI 
(prawie podwojony sukces z ubiegłego miesiąca!)
*Ziaja, Maska oczyszczająca z glinką szarą, Skóra mieszana, tłusta i trądzikowa
*Ziaja, Kuracja Antybakteryjna, Krem redukujący trądzik x 2
*Dax Cosmetics, Baza wygładzająca
*Ziaja, Kuracja Nawilżająca, Krem redukujący podrażnienia na dzień, Skóra sucha i wrażliwa
*Marion, Kremowy peeling do twarzy z ziarenkami winogron, do cery normalnej i suchej
*Perfecta, Krem na dzien i noc, Matujący i zwężający pory (po otwarciu tej próbki, okazało się, że jest ona PUSTA!)
*Balea, Maseczka z papają


*Dax SPA, Domowy manicure, Maska-serum do rąk/Szafirowy peeling do rąk
*Gehwol, Peeling do stóp z masą perłową
*Gehwol, Balsam pielęgnacyjny do stóp i nóg
*Love me green, Krem do ciała, Zielona herbata (wykorzystany do rąk)
*Love me green, Krem na noc z mleczkiem pszczelim (jak wyżej...)
*Kula do kąpieli, Lawenda i pomarańcza



PODSUMOWUJĄC
22 produkty + 15 saszetek (żadnego z nich nie recenzowałam, a aż 9 to Avon...)

Dla tych, którzy jeszcze nie znają moich oznaczeń, przedstawiam legendę : 
NEGATYWNE - nie kupię ponownie, bubel.
NEUTRALNE - całkiem w porządku, jednak szukam dalej.
POZYTYWNE - prawdopodobnie jeszcze u mnie zagości.
ULUBIENIEC! - nic więcej dodawać nie trzeba ;)



Jak widać sporo tego :) Ostatnio cieszyłam się ze znikomej ilości zużyć Avonu, a tutaj jak widać jest ona przytłaczająca...No cóż, cała ja - ze skrajności w skrajność :P Z tego co widzę, to w listopadzie mogę spodziewać się kilku kolorówkowych denek...Ale Wy pewnie tego nie zobaczycie :/ Czemu? Zapraszam jutro, a wszystko się wyjaśni! 



12 komentarzy:

  1. Sporo tego, większości jednak nie znam. Gratuluję wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, poszalałaś z denkowaniem, sporo zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne zużycia a ten balsam z jagodami goji masakra z wyciskaniem tak opornej butelki jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam płyn micelarny z biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czyżbyś rezygnowała z prowadzenia bloga... eeee...raczej nie

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo tego widzę u Ciebie ;) Większość znam bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę sporo znajomych kosmetyków ;) Mnie również kończy się to zielone serum z Avonu i ja je bardzo lubię :) Zamierzam kupić już trzecią buteleczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. sporo zdenkowałaś :) micel z biedronki jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. trafiony-zatopiony :D wspominałam już o tym na OSBK :))

      Usuń

Hej :) Miło będzie jeśli zostawisz po sobie jakiś znak. Komentarze będące spamem lub obrażające mnie, nie będą publikowane. See you!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...