czwartek, 1 listopada 2012

103.Zakupy + paczka - ja naprawdę nie chciałam! :)

Dzień dobry :) Jaką macie pogodę za oknem? U mnie, pomimo tego, że kilka dni temu spadł mega śnieg, dzisiaj jest już szaro i przygnębiająco... Co poniekąd obrazuje atmosferę dzisiejszego Święta.

Wczoraj miałam trochę czasu do odjazdu autobusu i postanowiłam zajść do Rossmanna. Nie żeby jakoś po coś specjalnie. Po prostu dla zabicia czasu. No ale wiadomo, nie da się wyjść z pustymi rękami ;p

Na początku snułam się po sklepie bez celu, aż moim oczom ukazał się stand Essence z limitką Miami Roller Girl, który mijałam już kilka razy, jednak jakoś nigdy mnie do siebie nie przyciągnął. Tym razem moje oczy zwabiły ceny. Co prawda wyboru za dużego nie było, zostały jedynie wpinki do włosów, 2 lakiery do paznokci i ... dwa ostatnie róże w cenie 2,99! No żal było nie wziąć, same rozumiecie :)


Później stwierdziłam, że przydałby mi się jakiś peeling do twarzy. Nie chciałam pełnowymiarowego produktu, bo lubię testować nowości i co chwila zmieniam preferencje ;p Wtedy na mojej drodze ukazała się półka z kosmetykami Lirene. Cena jednej saszetki to jedynie 2,19.

I tak oto zakupiłam dla siebie :
Pelling enzymatyczny z wyciągiem z owoców.
Nawilżająca maseczkę z wyciągiem wiśni z Barbadosu.
Odżywczą maseczkę z witaminami E i PP.


Natomiast po dotarciu do domu, czekała na mnie przesyłka od eM. u której w ramach blogowej wymiany/wyprzedaży zakupiłam dwie kredki do oczu Avon superShock (o nich już niebawem), lakier Golden Rose numerek 205 oraz hair cuff'a, którego zapomniałam uwiecznić na zdjęciu.



Więc jak same widzicie, nie zgrzeszyłam za bardzo :) Portfel też za bardzo nie ucierpiał, a moje serce uradowane ;pp Poniżej zdjęcie jak moje najnowsze zdobycze prezentują się razem.



Cały czas zapraszam też do rozdania, które kończy się w tą sobotę!


Życzę Wam miłego dnia w gronie rodzinnym. Odpoczywajcie i nabierajcie sił, w końcu to długi weekend!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...